Lekcja angielskiego w szkółce piłkarskiej

25-11-2015, 08:16

Co dzieci powiedziałyby znanemu piłkarzowi gdyby okazało się, że ten akurat odwiedzi  ich w szkółce piłkarskiej? Czy wizyta Messiego lub Ronaldo nie to byłaby jednym z najważniejszych wydarzeń w ich życiu? Owszem, gdyby znały język angielski lub hiszpański. Ale przecież nic straconego!

Lekcja angielskiego w szkółce piłkarskiej

Dlaczego tak ważne jest to, aby piłkarze znali choćby podstawy języków obcych? Przekonał się o tym pomocnik Lechii Gdańsk, Bartłomiej Pawłowski, który w 2013 roku został wypożyczony do Malagi.

W wywiadzie udzielonym Przeglądowi Sportowemu, Pawłowski opowiada jak podczas odprawy taktycznej, trener hiszpańskiej drużyny – Bernd Schuster tłumaczył coś zawodnikom. Pawłowski nic nie rozumiał i trzeba było tłumaczyć mu wszystko jeszcze raz od początku – tym razem w języku angielskim.

Przykład ten jest o tyle dobry, o ile nie znając języka hiszpańskiego, piłkarz biegle posługiwał się innym językiem. To dało mu szansę na zrozumienie wszystkiego, co mówił trener.  W polskich klubach, piłkarze zza granicy mają obowiązek nauki języka polskiego. Jest tak w Śląsku, Zawiszy czy Lechu.

W polskich klubach gra coraz więcej obcokrajowców, a więc i dlatego, aby móc się z nimi porozumieć,umiejętność posługiwania się chociażby jednym językiem obcym jest dla piłkarzy bardzo ważna.

Piłkarski język, jeżeli tak go nazwiemy, traktowany może być jako język uniwersalny. Gesty, mimika twarzy i szczere chęci niestety nie zawsze jednak będą szły w parze z prawidłowo przekazanym komunikatem. Dlatego też, języki obce są tak ważne w życiu piłkarza, a im wcześniej zaczniemy się ich uczyć tym lepiej.

Andrzej Juskowiak, jeden z najbardziej znanych polskich piłkarzy, dziś napastnik w naszej reprezentacji, wspomina swoją przygodę w nimieckiej drużynie. W jednym z wywiadów opowiadał, że grając w Wolfsburgu, jego kolega z drużyny, też obcokrajowiec nie potrafił nauczyć się kilku zdań w języku niemieckim.

Klub pożegnał się z owym zawodnikiem, a trener nie chciał w drużynie kogoś, kto nie potrafi porozumieć się ze swoimi kolegami i może nie rozumieć podstawowych poleceń trenera.

Być jak piłkarz, nie tylko na boisku

Coraz więcej dzieci przegląda filmy w Internecie i ogląda transmisje meczów, które nie są emitowane w telewizji. Język hiszpański czy angielski to w takich transmisjach chleb powszedni, a po meczu natknąć się można na wypowiedzi Lewandowskiego, Błaszczykowskiego, a nawet Boruca.

Dziś posługują się oni językami obcymi w stopniu komunikatywnym i chwaleni są nie tylko przez dumnych kibiców. Ale przecież zawsze tak nie było. Lewandowskiemu zajęło dwa lata, aby posługiwać się swobodnie językiem niemieckim, Błaszczykowskiemu trochę dlużej.

Jednak najbardziej zaskoczył wszystkich Artur Boruc gdy grał we włoskiej Fiorentinie. W niecały rok po rozpoczęciu pracy w klubie, na pytania podczas konferencji prasowej odpowiadał… po włosku i to pełnymi zdaniami, używając pięknych porównań, czym zaskoczył wszystkich kibiców.

Natomiast o akcencie Wojciecha Szczęsnego mówi się, że jest już całkiem brytyjski.

Im wcześniej tym lepiej

Talent, umiejętności oraz znajomość przynajmniej jednego języka obcego to już trio doskonałe. W takm przypadku piłkarz nie będzie miał problemu, aby dostać się do wymarzonej drużyny. Jednak im szybciej zaczniemy namawiać do nauki języków naszych młodych sportowców tym lepiej. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że dziecięcy aparat mowy na pewnym etapie jest bardzo elastyczny.

W ten sposób, dzieciaki fantastycznie naśladują akcent i przychodzi im to z łatwością. Poza tym, dzieci nie mają oporu przed nauką języka, nawet gdy popełniają błędy. Naturalnie przychodzi im potwarzanie słów i całych zwrotów, a postępy robią w niesamowitym tempie.

Dla niektórych dzieci motywacją do nauki jest nie tylko dobra zabawa, ale również potrzeba zrozumienia tego, co mówią piłkarze i  komentatorzy. Aby ich zrozumieć, dzieciom wystarczy już nawet kilka lekcji języka obcego, a osłuchać się z nim można również dzięki komputerowym programom takim jak SuperMemo.

Korzystając z niego, kilkakrotnie można powtarzać zwroty wypowiadane przez anglojęzycznych lektorów i w ten sposób utrwalać wiedzę i ćwiczyć akcent. Raz na jakiś czas młodzi piłkarze mogą też sprawdzać swoją wiedzę i zobaczyć jakie zrobili postępy, a interaktywne zabawy i gry to przecież nieodłączna część życia dzieci.

Programy dostosowane są do nauki na różnym etapie poznawania języka, a kilkanaście kolorowych i interaktywnych plansz pozwala na naprawdę świetną zabawę. Dla młodego piłkarza znajomość języków obcych jest bardzo ważna, a gry językowe mogą sprawić im tyle samo radości, co gra na boisku.

Adrianna Niedbała – ekspertka SuperMemo w zakresie edukacji językowej dzieci. Właścicielka szkoły językowej dla dzieci, specjalistka w nauczaniu języka angielskiego dzieci i młodzieży. Mama dwóch córek, z którymi testuje wszelkie nowinki metodyczne. Zawodniczka grupy kolarstwa górskiego, pasjonatka gór i sportów zimowych.

Lekcja angielskiego w szkółce piłkarskiej

Inne proponowane newsy

„English Football”, czyli jak połączyć piłkę z nauką języka

Mieszko Okoński podczas zajęć w „English Football”

Szkółka „English Football” działa od marca tego roku. Za wszystkim stoi Mieszko Okoński, 22-latek, który przed sześcioma laty wyjechał do Anglii poznać tamtejszy język, życie i szkolenie piłkarzy. – Wcześniej uczęszczałem do szkoły sportowej w Tarnowie. W tym czasie moja siostra studiowała w Southampton w Anglii. Po ukończeniu gimnazjum zaproponowała mi, abym przeniósł się do niej i tam kontynuował naukę. Nie zastanawiając się długo, spakowałem się i ruszyłem w podróż, która ostatecznie okazała się strzałem w dziesiątkę.

W Anglii bez problemu dostał się do tamtejszej szkoły średniej. Otrzymał również angaż w lokalnej drużynie piłkarskiej.

– Zajęcia w tamtejszej szkole sportowej prowadzili trenerzy z akademii Southampton, czyli klubu, którego seniorzy występowali na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Anglii.

W porównaniu do tego, co do tej pory widziałem w Polsce, poziomów nie było nawet sensu porównywać. Anglicy biją nas na głowę pod każdym względem. Zresztą przecież właśnie ten kraj nazywa się „świątynią futbolu”.

Jeszcze, jako nastolatek ukończył pierwsze kursy trenerskie. Biegle opanował język angielski. Rozpoczął studia na kierunku „Biznes w sporcie”. Dodatkowo uczęszczał na praktyki dla przyszłych trenerów. Z czasem sam zaczął prowadzić zajęcia, jako trener w jednej z lokalnych drużyn.

Uzyskał nawet dyplom trenera kategorii UEFA B, stając się jednym z najmłodszych szkoleniowców w Polsce, którzy mogą pochwalić się takim wykształceniem.

– W maju ubiegłego roku wróciłem do Zakliczyna i od razu postanowiłem stworzyć coś, co mogłoby stać się nie tylko atrakcją dla lokalnej społeczności, ale także inwestycją w tutejsze dzieci.

Początkowo miałem pewne obawy, bo wiadomo, że rozkręcenie tego typu akademii w mniejszych miejscowościach jest zdecydowanie trudniejsze, aniżeli w większych miastach, jednak z czasem okazało się, że obawy były zupełnie niepotrzebne. Zajęcia treningowe obywają się na obiekcie typu „Orlik” w Zakliczynie.

W chłodniejsze i deszczowe dni trenujemy na hali tamtejszego gimnazjum. Na początku na zajęcia uczęszczało nieco ponad 20 dzieci. Po czterech miesiącach działalności do klubu należy już ponad 40 dzieci w przedziale wiekowym od 4 do 12 lat podzielonych na dwie grupy: 4-7 lat i 8-12 lat.

Mamy nawet trzy dziewczynki! W tygodniu odbywają się dwa ponad godzinne treningi. Oprócz tego dzieci spotykają się w soboty na godzinnej nauce języka angielskiego.

Zajęcia prowadzi mgr Sylwia Urbańczyk, absolwentka kierunku „Business Management with English” na uczelni Southampton Solent University, a także studentka kierunku „Pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna z językiem angielskim”. Sylwia ma za sobą 7-letni pobyt w Anglii i pracę z dziećmi w wieku od 5 do 11 roku życia, więc jest idealną osobą na to stanowisko. Na lekcjach dzieciaki uczą się podstawowych zwrotów, również tych związanych z futbolem, bo nie od dziś wiadomo, że aby zrobić międzynarodową karierę konieczna jest biegła znajomość języka obcego. W naszej akademii staramy się uświadamiać to zarówno naszym zawodnikom, jak i ich rodzicom.

Zobacz też:  Jak ważna jest ilość snu dla nauki?

Mieszko zdawał sobie sprawę, że projekt nie może odstraszać ceną. Miesięczna składka została ustalona na poziomie 80 zł. – Wydaje mi się, że jest to bardzo przystępna kwota. Dzieciaki, aby wziąć udział w treningu potrzebują jedynie sportowego obuwia. Stroje ufundowane zostały przez sponsora. Piłki i inne narzędzia potrzebne do treningu zakupiłem jeszcze przed startem akademii.

Lekcja angielskiego w szkółce piłkarskiejMieszko Okoński i Sebastian Czapliński

Podczas zajęć dzieci przede wszystkim uczą się techniki i rywalizacji. Według 22-latka, w Anglii to właśnie na te aspekty kładzie się największy nacisk w początkowej fazie szkolenia i dzięki temu angielska liga jest dziś obecnie jedną z najlepszych na świecie.

– Planuję, aby w przyszłości zaprosić do nas trenerów z angielskiej akademii w Southampton. Po głowie chodzi mi kilkutygodniowy „camp”, podczas którego przekazaliby naszym adeptom kilka tajemnic z angielskich boisk. Chciałbym również, aby na któreś z naszych zajęć zaprosić piłkarzy z pierwszych stron gazet.

Takie spotkania sprawiają, że dzieci jeszcze bardziej angażują się w treningi. Na przyszłoroczne wakacje chciałbym zorganizować wyjazd do Anglii i pokazać maluchom trochę „wielkiej piłki”. Od wiosny planujemy przystąpić do rozgrywek ligowych.

Pomysłów jest naprawdę sporo, ale również jest duża szansa, że wszystkie z nich zostaną w niedalekiej przyszłości zrealizowane.

Mieszko pytany o to, jaki cel przyświecał mu w stworzeniu tego typu akademii w Zakliczynie odpowiada bez zawahania. – Uwielbiam patrzeć na rozwój dzieci, jak wypływają na zewnątrz zgromadzone w nich talenty. Chciałbym, aby któreś z nich zrobiło kiedyś międzynarodową karierę. Po ostatnich sukcesach naszej reprezentacji da się odczuć „boom” na piłkę nożną.

Kiedyś każdy z tych małych chłopców chciał być Messim, Ronaldo, czy Neymarem. Dziś kłócą się o to, kto jest Lewandowskim, kto Krychowiakiem, a kto Milikiem. To naprawdę buduje. Kiedy ukończą 12 lat będą musieli zadecydować co dalej. W akademii mogą przebywać do ukończenia 4 klasy szkoły podstawowej.

Niektórzy być może zrezygnują z piłki, ale inni nadal będą chcieć uprawiać futbol. Już dziś nawiązuję kontakty z właścicielami klubów z regionu, aby dzieciaki mogły kontynuować grę właśnie w ich zespołach. Wierzę, że projekt „English Football” sprawdzi się w 100 proc.

i jeżeli nie wszyscy zrobią wielkie piłkarskie kariery, to przynajmniej w ich głowach pozostanie znajomość języka, która w dzisiejszym świecie jest gwarantem naprawdę fajnej i dobrze płatnej pracy…

Autor: Sebastian Czapliński/ TEMI.pl
*Tekst ukazał się na łamach tarnowskiego tygodnika TEMI.

2w1 – treningi piłki nożnej + nauka angielskiego

Lekcja angielskiego w szkółce piłkarskiej

23/102017

Fot. Sofia Vlasiuk

Gościem dzisiejszej rozmowy będzie Grzegorz Żytkiewicz, trener piłki nożnej i właściciel szkółki piłkarskiej połączonej z nauką języka angielskiego Global Sport School.

R: Witamy Trenerze! Mógłby się nam Pan przedstawić i przybliżyć nieco swoją osobę?

G: Witam. Jestem trenerem piłki nożnej oraz nauczycielem wychowania fizycznego, a moją pasją są podróże i nauka języków. Jestem rodowitym olsztynianinem i byłym zawodnikiem Stomilu Olsztyn. Ostatnie kilka lat spędziłem jednak za granicą, podróżując i poszerzając swoją wiedzę trenerską.

Byłem stypendystą programu Erasmus na Uniwersytecie w Barcelonie, następnie pracowałem w szkole w Brazylii przy programie Global Village, a przez ostatnie 4 lata pracowałem w Londynie w klubie Fulham FC.

Pod koniec sierpnia wróciłem do Olsztyna i otworzyłem swoją szkółkę piłkarską połączoną z nauką języka angielskiego.

R: Skąd wziął się pomysł na taki biznes?

G:. Ładnych kilka lat temu w Polsce, gdzie pracowałem już jako trener, na jednym z pierwszych treningów na początku roku szkolnego jedna z mam powiedziała mi, że jej syn nie może uczestniczyć w sobotnich zajęciach, bo ma wtedy angielski. Od razu w mojej głowie rozbłysła żarówka, że przecież można połączyć te rzeczy i tak się to zaczęło.

R: Przyznamy, że brzmi ciekawie, tylko jak to wygląda w praktyce?

G: Dużo osób zadaje mi to pytanie, więc z chęcią wyjaśnię. Mamy ułożone lekcje we współpracy ze szkołą językową, ale nie chcemy siadać w ławkach i nudzić dzieci, więc wszystko odbywa się na boisku.

Mam ze sobą tablet, na którym na początku sesji pokazuję krótką prezentację w zabawowej formie, o czym będzie dzisiejsza lekcja.

Następnie staram się tak ułożyć ćwiczenia lub zabawy piłkarskie, żeby były jak najbardziej związane z tematem.

R: A co się dzieje jeśli poziom uczestników jest zróżnicowany?

G: Na to też mamy sposób, bo rzeczywiście w praktyce dzieci prezentują inny poziom.

Po prostu jeśli widzę, że dla kogoś jest to zbyt proste lub zbyt trudne to indywidualizuję zadania jakie mają do wykonania i poziom angielskiego jakim do nich mówię.

Wiadomo, że w najmłodszej grupie są to tylko podstawy angielskiego, natomiast w grupie starszaków zdarza mi się mówic pełnymi zdaniami i oni to wszystko rozumieją.

R: No właśnie, jest jakiś podział wiekowy lub pod względem umiejętności? Jak wygląda selekcja?

G: Jest podział tylko wiekowy, gdyż mamy dwie grupy docelowe. Młodsza grupa to 6,7,8 lat, a starsza 9,10,11. Tak jak mówiłem, nie ma żadnej selekcji pod względem językowym i piłkarskim. Jesteśmy otwarci na wszystkich chętnych i po prostu różnicujemy zajęcia indywidualnie, żeby każdy z uczestników czuł, że się rozwija i przede wszystkim dobrze bawi.

R: Jak wygląda zainteresowanie zajęciami?

G: Na początku roku szkolnego zainteresowanie było spore, natomiast cały czas jesteśmy otwarci na nowych uczestników i przyjmujemy nowe osoby. Można zapisać dziecko w każdej chwili, a pierwszy trening jest zawsze za darmo, także zapraszamy serdecznie. Wystarczy przyjść na trening lub wypełnić formularz na stronie http://globalsportschool.pl/ Dostępne są tam wszystkie potrzebne informacje.

R: Dziekujemy bardzo za wywiad i życzymy powodzenia!

G: Dziękuję serdecznie i zapraszam do mnie na zajęcia.

Poprzedni : Nietolerancja laktozy i alergia na białko mleka krowiego

Następny: Książki do nauki języka angielskiego dla przedszkolaka

2w1 – treningi piłki nożnej i nauka angielskiego

R: Witamy Trenerze! Mógłby się nam Pan przedstawić i przybliżyć nieco swoją osobę?

G: Witam. Jestem trenerem piłki nożnej oraz nauczycielem wychowania fizycznego, a moją pasją są podróże i nauka języków. Jestem rodowitym olsztynianinem i byłym zawodnikiem Stomilu Olsztyn. Ostatnie kilka lat spędziłem jednak za granicą, podróżując i poszerzając swoją wiedzę trenerską.

Byłem stypendystą programu Erasmus na Uniwersytecie w Barcelonie, następnie pracowałem w szkole w Brazylii przy programie Global Village, a przez ostatnie 4 lata pracowałem w Londynie w klubie Fulham FC.

Pod koniec sierpnia wróciłem do Olsztyna i otworzyłem swoją szkółkę piłkarską połączoną z nauką języka angielskiego.

R: Skąd wziął się pomysł na taki biznes?

G:. Ładnych kilka lat temu w Polsce, gdzie pracowałem już jako trener, na jednym z pierwszych treningów na początku roku szkolnego jedna z mam powiedziała mi, że jej syn nie może uczestniczyć w sobotnich zajęciach, bo ma wtedy angielski. Od razu w mojej głowie rozbłysła żarówka, że przecież można połączyć te rzeczy i tak się to zaczęło.

Zobacz też:  Jak sprawnie powtórzyć materiał do matury?

R: Przyznamy, że brzmi ciekawie, tylko jak to wygląda w praktyce?

G: Dużo osób zadaje mi to pytanie, więc z chęcią wyjaśnię. Mamy ułożone lekcje we współpracy ze szkołą językową, ale nie chcemy siadać w ławkach i nudzić dzieci, więc wszystko odbywa się na boisku.

Mam ze sobą tablet, na którym na początku sesji pokazuję krótką prezentację w zabawowej formie, o czym będzie dzisiejsza lekcja.

Następnie staram się tak ułożyć ćwiczenia lub zabawy piłkarskie, żeby były jak najbardziej związane z tematem.

R: A co się dzieje jeśli poziom uczestników jest zróżnicowany?

G: Na to też mamy sposób, bo rzeczywiście w praktyce dzieci prezentują inny poziom.

Po prostu jeśli widzę, że dla kogoś jest to zbyt proste lub zbyt trudne to indywidualizuję zadania jakie mają do wykonania i poziom angielskiego jakim do nich mówię.

Wiadomo, że w najmłodszej grupie są to tylko podstawy angielskiego, natomiast w grupie starszaków zdarza mi się mówic pełnymi zdaniami i oni to wszystko rozumieją.

R: No właśnie, jest jakiś podział wiekowy lub pod względem umiejętności? Jak wygląda selekcja?

G: Jest podział tylko wiekowy, gdyż mamy dwie grupy docelowe. Młodsza grupa to 6,7,8 lat, a starsza 9,10,11. Tak jak mówiłem, nie ma żadnej selekcji pod względem językowym i piłkarskim. Jesteśmy otwarci na wszystkich chętnych i po prostu różnicujemy zajęcia indywidualnie, żeby każdy z uczestników czuł, że się rozwija i przede wszystkim dobrze bawi.

R: Jak wygląda zainteresowanie zajęciami?

G: Na początku roku szkolnego zainteresowanie było spore, natomiast cały czas jesteśmy otwarci na nowych uczestników i przyjmujemy nowe osoby. Można zapisać dziecko w każdej chwili, a pierwszy trening jest zawsze za darmo, także zapraszamy serdecznie. Wystarczy przyjść na trening lub wypełnić formularz na stronie szkółki piłkarskiej. Dostępne są tam wszystkie potrzebne informacje.

R: Dziekujemy bardzo za wywiad i życzymy powodzenia!

G: Dziękuję serdecznie i zapraszam do mnie na zajęcia.

Kick in English – nietypowa metoda nauki języka angielskiego | Języki Obce w Szkole

Pobierz artykuł w pliku PDF

Rozwiązaniem wychodzącym naprzeciw oczekiwaniom rodziców może być połączenie kilku aktywności podczas jednych zajęć. Takim właśnie pomysłem skierowanym do najmłodszych jest Akademia Kick in English, w wolnym tłumaczeniu – „kopanie po angielsku”, a dokładniej: nauka języka angielskiego podczas zajęć piłkarskich.

Dlaczego?

Akademia Kick in English powstała, aby zaproponować zmianę edukacyjną zarówno w dziedzinie sportu, jak i języków obcych. Chcemy zaszczepiać w dzieciach już od najmłodszych lat zamiłowanie do piłki nożnej, tym bardziej że nauka poprzez zabawę i ruch jest najlepszą jej formą.

Nauka taka odbywa się w sposób naturalny i niewymuszony, co powoduje, że dziecko uczy się języka obcego w taki sam sposób jak języka ojczystego. Ruch dla pełnych energii małych uczniów jest niezbędny, szczególnie dziś, gdy w szkołach lekcje wychowania fizycznego traktowane są jak zło konieczne, a najlepszymi przyjaciółmi dzieci są komputery i telewizory.

Ważne dla nas jest również to, aby nauka kojarzyła się dzieciom z czymś przyjemnym i przydatnym.

Główne nasze cele to dążenie do takiego stanu, do jakiego doszli np. Niemcy, Anglicy czy Hiszpanie, jeśli chodzi o dziecięcą piłkę nożną. To także dążenie do tego, co można zaobserwować w Skandynawii lub w Holandii, jeśli chodzi o praktyczną znajomość języka angielskiego.

Ponadto, chcemy uczyć dzieci pewności siebie i jak najdłużej utrzymywać w nich bezstresowe podejście do życia, umiejętność bycia sobą i otwartość komunikacyjną.

Świat w ostatnich latach otworzył się nie tylko na wymianę dóbr, ale również ludzi, i chcemy z tym zjawiskiem małych uczniów zaznajamiać.

Dzieciom (szczególnie w dzisiejszej, cyfrowej erze) ruch potrzebny jest nade wszystko i chcemy im go zapewniać. Odpowiadamy też na potrzebę praktycznej znajomości języka obcego.

Chcemy pokazać rodzicom, że ich pociechy (odpowiednio poprowadzone) stać na więcej, niż im się wydaje. Wystarczy tylko zmienić nastawienie i sposób komunikacji, np.

zamiast mówić do dziecka: Uważaj, bo upadniesz, można powiedzieć: Biegnij szybciej – dasz radę! A jeśli upadniesz, to wstań i biegnij dalej! Ale wróć do mnie, by przybić piątkę.

Zaczynamy wcześnie, bo już od w wieku 2 lat, czyli wtedy, gdy maluch chłonie wiedzę (w tym języki obce) w tempie błyskawicznym oraz dosyć swobodnie już chodzi.

Gdzie i jak?

Nasze spotkania (w przeciwieństwie do innych szkół językowych) odbywają się w sali gimnastycznej lub na Orliku. Nie używamy też książek.

Zajęcia trwają około godziny i są podzielone na trzy części. W pierwszej, trwającej 15 minut, zapoznajemy się ze słownictwem w języku obcym, które używane jest w drugiej części zajęć.

Posługujemy się przy tym wszelkiego rodzaju technikami, od tych powszechnie znanych, jak piosenki, krótkie filmy wideo czy też flashcards, po bardziej wyszukane gry i zabawy efektywne w pracy z dziećmi. Druga część (ok.

30 min) jest ściśle powiązana z pierwszą poprzez wprowadzenie nowo poznanego słownictwa do zabaw z elementami gry w piłkę nożną. Przez całe zajęcia dzieci „bombardowane” są angielskimi zwrotami i słowami, które – dzięki temu – zapamiętują bez większego wysiłku. Pod koniec zajęć zapraszamy dzieci na tzw.

cool down, czyli do krótkiej powtórki tego, czego się nauczyły danego dnia. Obecnie prowadzimy trzy grupy wiekowe: Funny Bunnies (wiek 2-3 lat), Busy Bees (wiek 4-5 lat) i Tiny Tigers (wiek 6-7 lat). Maksymalna liczba dzieci w jednej grupie to dziesięć osób. Na grupę przypada dwóch trenerów/nauczycieli.

Nie tylko piłka nożna i język

Ogólna edukacja dzieci nie jest nam obojętna, dlatego staramy się, aby oprócz ruchu i języka, uczyć nasze pociechy również wielu innych umiejętności, które z pewnością zostaną przez nie wykorzystane w przyszłości (komunikacja, umiejętność dzielenia się, poczucie przynależności do grupy, praca zespołowa, pewność siebie itp.). Dzięki naszemu optymistycznemu podejściu do życia i pracy z dziećmi przelewamy na nie maksimum pozytywnej energii oraz zaszczepiamy w nich pasje, wyzwalamy marzenia.

Kiedy zacząć?

Uczestnikami Akademii Kick in English są dzieci w wieku od 2 do 8 lat (w imprezach plenerowych biorą udział również dzieci starsze). Jeżeli chodzi o regularne zajęcia Kick in English, pracujemy z grupami żłobkowymi (2-3 lata) i przedszkolnymi (4-5 lat).

Zaczynamy z 2-latkami, które są już na tyle rozwinięte ruchowo, że mogą śmiało wykonywać wiele ćwiczeń – oczywiście w formie gier i zabaw. W grupie tej często wymagana jest pomoc rodziców, którzy ćwicząc ze swoimi pociechami, jednocześnie im pomagają i pogłębiają z nimi więź.

Grupa przedszkolna, bardziej rozwinięta językowo i ruchowo, dostaje trudniejszy zestaw zadań do wykonania. Dzieci mają wielką chęć pokazania nabytych umiejętności swoim bliskim. Obecni na zajęciach rodzice lub dziadkowie są często zapraszani do czynnego w nich uczestniczenia.

Zachęcamy ich również do pozytywnego wspierania dzieci poprzez proste gesty (jak przybijanie piątek), co wpływa na budowanie w dziecku większej pewności siebie. Jeśli chodzi o znajomość języka angielskiego, dzieci starsze mają większy zasób słów. Naszym zadaniem jest motywowanie maluchów do używania ich w prostych zadaniach funkcyjnych, np.

w budowaniu pytań czy w zabawach o różnej tematyce (np. zakupy w sklepie sportowym).

Właściwi ludzie

Odpowiednia kadra nauczycielska to podstawa powodzenia projektu. Rola prowadzących zajęcia jest o tyle ważna, że małe dzieci modelują swojego nauczyciela, stąd bardzo istotny jest sposób, w jaki przekazuje on wiedzę maluszkom.

Zobacz też:  Docenianie małych sukcesów kluczem do osiągnięcia wielkich!

Trudno byłoby prowadzić zajęcia w języku obcym osobie, która płynnie się nim nie posługuje; trudno, aby ktoś niemający nic wspólnego ze sportem uczył dzieci podstaw piłki nożnej; trudno też, aby nauczyciel nieposiadający żadnych pasji miał zaszczepiać w młodych zamiłowanie do jakiejś aktywności.

Tak więc, nauczyciele/trenerzy Kick in English odgrywają niezmiernie ważną rolę. Dlatego też powinni posiadać nie tylko powyższe, ale i wiele więcej cech, ażeby projekt w pełni działał.

Odpowiednia kadra nauczycielsko-trenerska to podstawa powodzenia Kick in English. Pracują u nas ludzie posiadający wiele cech i umiejętności: płynnie znają język angielski, uprawiają sport (grają w piłkę nożną), dysponują wiedzą z zakresu psychologii dziecięcej i metodyki nauczania małych dzieci, mają pasje językowe i sportowe, są entuzjastycznie nastawieni do swojej pracy.

Rezultaty

Gdy ktoś pyta o rezultaty naszej pracy, najczęściej zapraszamy go na nasze zajęcia lub organizowaną przez nas imprezę. Podczas spotkań, w odpowiednim kontekście, można najlepiej zaobserwować, jak dziecko sobie radzi.

Podczas pierwszego etapu bicia rekordu Guinessa (październik 2013 r.

), mieliśmy okazję zaobserwować, jak nasi podopieczni (niegdyś nieśmiali i słabo rozwinięci motorycznie) dobrze radzili sobie nie tylko z zadaniami ruchowymi, ale również z pracą w grupie, wykazując się przy tym dużą pewnością siebie.

Uczestnicy projektu Kick in English na pewno dobrze osłuchują się z językiem obcym i w przyszłości łatwiej im będzie się go uczyć. Oczywiście kompetencje pasywne dominują nad aktywnymi, ale za najważniejsze uznajemy to, że budujemy fundament, na którym powoli będzie powstawała budowla znajomości języków.

Nie jesteśmy nastawieni na szablonowe efekty kształcenia. Wiadomo, że jedni nabywają język szybciej, a inni wolniej. My podchodzimy do nauki indywidualnie. Nie robimy testów/sprawdzianów i nie dajemy zadań domowych (choć zachęcamy rodziców, by dzieci w domu oglądały bajki lub/i grały w różnorodne gry po angielsku).

Na zakończenie każdego „semestru” robimy powtórkę z wykonywanych czynności, zarówno językowych, jak i ruchowych, i obserwujemy postępy każdego uczestnika. Jednak to nie rezultaty są naszym celem, ale raczej dobra zabawa i zaszczepianie w dzieciach pasji.

Ważne jest również to, by maluchy rozumiały, do czego służy język: do komunikowania się, a nie zaliczenia kolejnego testu.

Jeśli mowa o mierzeniu efektów – polega ono na indywidualnej obserwacji małego uczestnika przez nas oraz obecnego na zajęciach rodzica i podpowiedzeniu dziecku, co można poprawić lub/i nad czym popracować.

Innowacyjni?

Można by rzec, że innowacyjnością w naszym projekcie jest nauczanie kilku dziedzin podczas jednych zajęć. Nie jest niczym nowym, że dzieci najlepiej uczą się poprzez ruch, zabawę, a język nabywają drogą naturalnego przyswajania, jak podczas nauki języka ojczystego.

Innowacyjne jest nasze rozumienie edukacji w wymiarze ogólnym i podejście do niej. U nas można popełniać błędy – nawet trzeba! Ważne, by się na nich uczyć i wyciągać z nich wnioski. Zanim coś zrobimy, staramy się tłumaczyć dzieciom, jaki jest tego cel. Nie oceniamy. Zamiast mówić, że coś jest złe – podpowiadamy, że trzeba nad tym popracować.

Nie narzucamy sztywnego schematu – raczej patrzymy, w którą stronę idą dzieci, i staramy się im na tej drodze towarzyszyć. Dbamy o pozytywną atmosferę i ograniczamy stresujące sytuacje do minimum. Przekazując wiedzę najmłodszym, nie podajemy im wszystkiego na talerzu, ale raczej staramy się uzyskać od nich odpowiedź.

Dzieci wiedzą więcej, niż nam się często wydaje.

Bez was nie ma nas

Bez uczestników (i otwartych na Kick in English ich rodziców) – projektu by nie było, a nasze sale gimnastyczne świeciłyby pustkami. Rolą uczestników, czyli dzieci i ich rodziców, jest uczęszczanie na zajęcia oraz udział w organizowanych imprezach.

Chcemy zapewnić im dobrą zabawę, umożliwić nawiązywanie kontaktów z nowymi ludźmi, stymulować do rozwoju więzi dzieci-rodzice. Chcemy, by podopieczni ufali trenerom, nauczycielom i animatorom oraz przekonali się do naturalnych metod nauczania języka obcego.

Jeśli jeszcze nie kopałeś/aś piłki po angielsku – najwyższy czas to zmienić!

* Projekt został nagrodzony certyfikatem European Language Label w 2014 r.

Lekcje angielskiego dla dzieci w grupach

Do -40% na wakacyjne kursy językowe! Letnia promocja! Od 1 czerwca do 31 lipca.

  • Wakacyjna promocja w Berlitz!
  • Do -40% na wszystkie kursy grupowe
  • Od 1 czerwca do 31 lipca
  • Zapisz się dzisiaj!

Nasz kurs angielskiego dla dzieci i młodzieży jest prowadzony w sposób, który pozwala dziecku dobrze się bawić, przyswoić nową wiedzę, a jednocześnie pozostać zmotywowanym do dalszej nauki. Tak jak kurs angielskiego dla dzieci, także pozostałe dostępne kursy językowe realizowane w grupach otwierają przed dziećmi nowe możliwości – zarówno w szkole, jak i w przyszłym życiu.

Zgodnie z naszą metodą prowadzenia zajęć, dzieci i młodzież są podzielone na małe grupy według wieku i poziomu znajomości języka. Takie rozwiązanie zachęca do interakcji między uczniami oraz sprzyja szybkiemu postępowi w nauce. Dzięki temu zajęcia przebiegają w przyjaznej atmosferze.

Dla Twojego dziecka nauka w Berlitz będzie się zupełnie różniła od zajęć w szkole – Berlitz to nauka oparta na konwersacjach, bez wkuwania słówek na pamięć. Mnóstwo komunikacji i interakcji równa się więcej motywacji!

Gdzie Twoje dziecko może się świetnie bawić i poznawać nowych przyjaciół podczas wakacji, ucząc się jednocześnie przydatnych umiejętności.

Na naszych kursach wakacyjnych dla dzieci i młodzieży!

Podczas kursów wakacyjnych dzieci i młodzież uczęszczają przez tydzień do centrum językowego Berlitz i biorą udział w różnych zajęciach i warsztatach, które pozwolą im poznać język obcy. Dzieci uczą się w małych grupach, w przyjaznym otoczeniu, co pozwala im zyskać dodatkową motywację do powrotu do szkoły.

Cotygodniowy kurs angielskiego dla dzieci i młodzieży w grupach

Podczas naszych cotygodniowych lekcji młodzi studenci uczą się wybranego języka obcego podczas zajęć prowadzonych w naszym centrum językowym Berlitz. Kurs jest dostosowany do wieku uczestników.

Najmłodsi uczniowie uczą się poprzez wykonywanie różnych ćwiczeń odpowiednich dla ich wieku, takich jak śpiewanie, rysowanie i odgrywanie scenek.

Na kursie angielskiego dla młodzieży, starsze dzieci uczą się języka poprzez poznawanie ciekawych i ekscytujących historii.

Lekcje angielskiego dla dzieci odbywają się z częstotliwością raz lub dwa razy w tygodniu, co pozwala uczestnikom kursu podtrzymać kontakt z językiem angielskim, jednocześnie spędzając przyjemnie czas. W Berlitz nudna nauka na pamięć jest surowo zabroniona!

Angielski dla młodzieży i dzieci – korzyści:

  • Zajęcia odbywają się regularnie raz lub dwa razy w tygodniu lub intensywniej w trakcie wakacji
  • Podział na grupy według poziomu znajomości języka i wieku
  • Zróżnicowane i dostosowane do wieku materiały dydaktyczne
  • Specjalnie przeszkoleni profesjonalni native speakerzy
  • Małe grupy do 6 uczniów

Przekonaj się, jak łatwo możesz pokonać barierę w komunikacji. Sprawdź, jak ciekawe mogą być kursy językowe!

  • Zajęcia codziennie z atrakcyjnym programem
  • Dodatkowy wykład kulturowy raz w tygodniu gratis
  • Dla dzieci i młodzieży w wieku od 6 do 18 lat
  • Profesjonalni lektorzy – native speakers
  • Sprawdź grafik zajęć dla Twojego dziecka

Wypełnij poniższy formularz, a my skontaktujemy się z Tobą, aby omówić dostępne opcje nauki i odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *